Na pierwszy rzut oka noworoczne wyprzedaże wydają się być prawdziwą okazją. Owszem są, ale najczęściej dla sprzedawców, nie dla kupujących. Nie przeszkadza to jednak w promowaniu mediom, co rocznego szału zakupów. Kiedy to spłukani po świętach rodacy rzucają się na kolejne promocje aby wydać ostatnie pieniądze, które im zostały. To zjawisko jest coraz bardziej widoczne i budzi niepokój w części społeczeństwa, która myśli bardziej samodzielnie. Nie poddając się bezmyślnemu, owczemu pędowi. Do niedawna w ten sposób dawały się nabierać sprzedawcom głównie osoby młode. Teraz w sidła promocji wpadają także dojrzalsze pokolenia. Tymczasem to po prostu zwykła pułapka marketingowa prowadząca do zakupów dóbr, które są często po prostu niepotrzebne.

Wyprzedaże noworoczne

zakupy impulsywne promocje wyprzedaże

pixabay.com

Osoby zarządzające wielkimi sieciami handlowymi zauważyły sezonową cykliczność. Klienci kupowali znacznie więcej przed świętami Bożego Narodzenia i przed Sylwestrem. Pieniądze zostały wydane na prezenty, potrawy świąteczne, ozdoby choinkowe, fajerwerki noworoczne, jedzenie i alkohol. Wraz z nadejściem stycznia przychody sprzedawców spadały znacząco. Tak powstały noworoczne wyprzedaże, aby zahamować ten trend. Ceny są wyraźnie lub tylko symbolicznie obniżane, aby znów przekonać klientów do większych zakupów. Sieć handlowa nie chce przecież abyś zaoszczędził pieniądze, tylko kupił jeszcze więcej.

Nie jesteś myśliwym tylko zwierzyną

Podczas kupowania produktów po obniżonych cenach wmawiasz sobie, że zrobiłeś dobry interes. Niektórzy uważają się nawet za myśliwych i łowców polujących na wyprzedażowe okazje. Tymczasem to sieci handlowe tak skalkulowały cenę, że i tak wyjdą na swoje. Kupując niepotrzebne rzeczy stałeś się zwierzyną i wpadłeś w pułapkę zastawioną przez marketingowców.

Fałszywe promocje

Nie raz spotkałeś się już zapewne z tzw. wymyślną albo fałszywą promocją. Dopisywana jest wyższa, przekreślona cena produktu. Zaś ta obecna pozostała nie zmieniona albo obniżono ją tylko symbolicznie. Coraz częściej działania takie polegają na podniesieniu ceny produktu przed planowaną wyprzedażą. Zaś w czasie promocji jest ona obniżana z nowego, wyższego poziomu. Wielu ludzi nadal daje się w ten sposób łatwo zmanipulować. Choć oficjalnie w sklepie i jego witrynie znajdują się informacje o obniżkach np. –70%. Jednak gdy wejdziesz do środka możesz zauważyć że to zwykłe oszustwo. Asortyment może mieć przekreślone wyższe ceny obok nowych, teoretycznie obniżonych.

Wyprzedaż może dotyczyć tylko określonej grupy towarów. Przykładowo bardzo drogich, które nie sprzedałyby się z powodu zaporowych cen. Ewentualnie wyprzedaży może podlegać tylko część produktów. W innej wersji promocji okazuje się często, że już wszystkie wykupiono z krótkiej serii, jaka była objęta przeceną.

Wabiki na klientów
pieniądze wydatki konto

Źródło: pixabay.com

Ciekawym przykładem działań marketingowych były reklamy telewizyjne, które pokazywały promocyjne ceny pomidorów. Duża sieć międzynarodowych hipermarketów działających również w Polsce, zdecydowała się na kampanię. Reklamowano, że przez ponad miesiąc czasu warzywa te będą sprzedawane zimą po 3,50 zł za kilogram. Zwabiony niską ceną postanowiłem (tak jak setki tysięcy klientów) udać się do pobliskiego hipermarketu aby zakupić pomidory, gdy te skończyły się w domu. Jednak podczas moich wizyt w różnych dniach pomidorów w tej cenie nie było. Leżały oczywiście prawie dwukrotnie droższe, lecz z innych odmian. Obsługa stoiska zawsze miała wymówkę twierdząc, że akurat nie było dostawy albo innym razem była tak mała, że zaraz wszystko wykupiono.
To oczywiście klasyczny wabik na klientów. Taka kampania ściąga setki tysięcy ludzi do sieci marketów. Na miejscu okazuje się, że promocyjnego towaru nie ma. Jednak prawie każdy z nich kupił przy okazji coś innego, ponieważ prawie nikt nie wychodzi z supermarketu z pustym koszykiem.

Czy zatem warto kupować na wyprzedażach?

Oczywiście każdy zakup powinien być dobrze przemyślany. Kupuj tylko to, co jest Ci rzeczywiście potrzebne. Jeżeli zauważysz ze dana rzecz ma obniżoną cenę to po prostu dodatkowy bonus. Dlatego tak ważne jest kupowanie produktów świadomie a nie pod wpływem promocji. Znając sztuczki sprzedawców warto przykładowo kupić opony zimowe wiosną lub latem i do tego tzw. leżaki magazynowe. Znicze na kolejny rok kupuj po pierwszym listopada, ponieważ wtedy ich ceny mocno spadają. Sam kupując żarówki LED o mocy 7W czekałem aż ich cena spadnie z ok. 9 zł do 6zł za sztukę. Promocja się skończyła, więc wstrzymałem się z zakupem kolejnych. Gdy LED-y o mocach 9W przeceniono do 6zł dopiero kupiłem kolejne. Takie drobne przykłady pokazują, że warto być cierpliwym. Zaś wyprzedaże nie są tylko samym złem. Jednak tylko mądrze i w przemyślany sposób kupowane towary nie wydrenują Twojego portfela.

Wyprzedaże drenują Twój portfel
6 głosów, średnia: 4.83 (wynik: 96%)